______pozwólmy wspomnieniom dzieciństwa______


____________znów zobaczyć świat______________

________by i nasze dzieci poznały ich czar_________

7 lutego 2015

"MUZYKA! MUZYKA? MUZYKA." Andrzej Pytlak, Joanna Zimowska-Kwak

Piękna próba zobrazowania muzyki.

Zapraszam również na współczesną interpretację Opery i twórczości Chopina







"Grażynka chodzi na rytmikę.
Ona pokaże inną muzykę.
Będzie to muzyka z  ruchu i z wyobraźni,
taka, jaką się w tańcu przeżywa - 
spontaniczna i prawdziwa.
Grażynka kilka pas zrobiła,
ręce z wdziękiem podniosła - i zatańczyła.
Najpierw powoli dłonią i palcami
kółka kręci,
jak gdyby je rysowała - 
na suficie, na ścianie, na dywanie,
przez okno na drzewie i gdzieś na niebie...
Nagle obrót. Zmiana.
I znów kółka kręci - 
w powietrzu i na podłodze,
głową, sobą, szarfą i na jednej nodze...
Kółko, kółeczko, koło,
oddzielnie, razem, wokoło - 
coraz prędzej i prędzej,
już tyle tych kółek wiruje wesoło...
Na pewno kółko kukułko.
Nie chce wirować, tylko się toczy,
rozpycha i przeszkadza,
wcale się z rytmem nie zgadza.
Takie leniwe i krzywe - 
kukułko prawdziwe.
W końcu tak podskoczyło, że ponad kółka się wzbiło.
Wtedy Grażynka taniec przerwała,
wszystkim kółeczkom podziękowała...
Ale one rozbawione chciały tańczyć dalej
i za kukułkiem poleciały."





Nasza Księgarnia, Warszawa 1986




17 stycznia 2015

'HISTORIE Z DAWNYCH LAT" Anna Świrszczyńska, Danuta Imielska-Gebethner


Cztery historie o wielkich Polakach. "Ołtarz Mistrza Wita", "O lipie z Czarnolasu", "Wiewiórka Adama Mickiewicza", "Kołnierzyk Frycka Chopina" to wierszowane opowiastki o ich dokonaniach i wpływie na innych ludzi. Poznajemy współczesność ich biografii i sztuki. To co, widzieli i czuli inni stojący i żyjący obok Wita Stwosza, Adama Mickiewicza, Mikołaja Reja i Fryderyka Chopina.



"A na rynku w Krakowie
pięknych kramów jest mrowie.
Kramarz sukno wymuje,
mieszczka sukno targuje.
Lica u niej nadobne,
szaty u niej ozdobne,
materyja we kwiaty,
cudny  czepiec bogaty.
Przyodziałamodnie,
stąpa z wdziękiem i godnie.
Minę ma jak królowa - 
pewnie pani rajcowa.

Popatruje mistrz za nią,
idzie za nią w ślad prawie.
- Takusieńką ja panią
w mym ołtarzu postawię."




"Czarnolas mała to jest wioska,
więc wciąż się trudzi, wciąż się troska,
żeby dostatek
był dla dziatek,
pani Dorota Kochanowska.
Do dnia zrywa się z łoża
rumiana niby zorza,
starowna i rozumna
do krów idzie, do gumna.
Klucze brzęczą u paska
gospodarskim zwyczajem.
To masło liczy w faskach,
to ma sprawę z ratajem.
Chora dziewka z obory,
więc spieszy do komory,
daje zioła, korzenie
na dziewczyńskie bolenie."





"Idzie szara godzina,
kończy się czytanie.
Siadła pani Celina
grać przy fortepianie.
W ciemnych puklach jej włosów białe pachną róże,
gdy podnosi na męża czarne oczy duże.
Ulubioną melodię gra cichym wieczorem
o żołnierzu tułaczu, co szedł lasem, borem.
Ślicznie pani Celina grać i śpiewać umie,
więc słuchają jej goście wzdychając w zadumie."






Czytelnik Warszawa 1972


21 grudnia 2014

"JUREK OGÓREK" Ludwik Jerzy Kern


Piękne, kolorowe, zachwycające ilustracje. 
TU kilka innych prac autorki.




"JUREK OGÓREK

Jurek Ogórek,
Niebieskie migdały, 
Przedrzeźniał dziewczynki,
A one płakały.
Lecz chłopcy z sąsiednich
Przybiegli podwórek
I uciekł od razu
Ten Jurek Ogórek."




"ŚLUB
Panna Kalarepka
Z panem Kalafiorem
Wczoraj w naszej kuchni
Wzięli ślub wieczorem.
Świadkiem była Rzepa
I Marchewek sześć,
Dziś na obiad każą
Nam to wszystko zjeść."





"PIOTRUŚ I POWIETRZE

Był pewien chłopiec w różowym swetrze,
Którego raz zapytano:
- Czym chciałbyś zostać, Piotrusiu?
- Powietrzem.
- Dlaczego powietrzem?
- Ano,
Dlatego tylko, proszę mamusi,
Że ono nic robić nie musi.
Pobladła biedna mama z wrażenia,
Ot, los mieć syna lenia!

Wieczorem poszedł Piotruś do łóżka,
Mamusia światło zgasiła.
I zasnął Piotruś, a dobra Wróżka
W powietrze go zamieniła.

Jest jednocześnie we wszystkich stronach,
W samochodowych siedzi oponach,
Wierci się,
Kręci,
Tańczy jak fryga,
Aeroplany na sobie dźwiga
I - to już chyba największa heca - 
Dmucha jak wariat we wszystkich piecach...

Rano,
Gdy zbudził się,
Przetarł oczy 
I rzekł:
- Zmęczyłem się bardzo w nocy,
Nie przypuszczałem, proszę mamusi,
Że tak powietrze pracować musi..."







Biuro Wydawnicze RUCH, Warszawa 1965