______pozwólmy wspomnieniom dzieciństwa______


____________znów zobaczyć świat______________

________by i nasze dzieci poznały ich czar_________

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanny Janusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanny Janusz. Pokaż wszystkie posty

6 sierpnia 2014

"KOŃ I KOT" Janusz Stanny



Książka autorska mistrza ilustracji. 





 "Nie wiadomo nawet skąd,
Między wiersze wkradł się błąd,
Taki mały figiel, ot,
Tam gdzie KOŃ, ktoś wpisał KOT.
A gdzie KOT, ta sama dłoń
Napisała błędnie: KOŃ




KOŃ pił mleko,
KOT jadł siano.
KOT do pracy wstawał rano,
KOT do młyna woził zboże.
KOŃ na ławie spał w komorze."




Biuro Wydawnicze "RUCH", Warszawa 1967





16 kwietnia 2014

"BAŚŃ O KRÓLU DARDANELU" Janusz Stanny



Król przecież może wszystko, co rozkaże to się stanie. Dlaczego więc wszystkich zdziwiło, gdy zażyczył sobie, by mu zgolono kłującą brodę, wyrzucić ostry miecz, założyć frak zamiast ciężkiego płaszcza, a melonik na głowę za koronę?




"- Od dziś królewską brodę golę,
Bo drapie, łechce mnie i kole.
Wciąż kole, drapie mnie i łechce,
Już dłużej z brodą chodzić nei chcę,
Zresztą nie widać spod niej fraka,
Na co mi długa broda taka?



I już bez brody król Dardanel.
Król jest bez brody?
N-i-e-s-ł-y-c-h-a-n-e!


Chociaż sięgorszy cały dwór
I Szambelana siedem cór,
Markiza, Markiz i lokaje...
Nowe rozkazy król wydaje:



- Zabierzcie stąd, wyrzućcie precz
Mój ciężki, ostroboki miecz.
Niech nigdy za mną się nie wlecze,
Bo jeszcze łydkę nim skaleczę.
Od dziś na spacer chodzić wolę
Nie z mieczem, ale z parasolem."




Nasza Księgarnia, Warszawa 1963


17 maja 2010

"KOLOROWY ROK" Piotr Łosowski




Nastrojowe wierszyki o wszystkim co sie dzieje w przyrodzie przez cały rok i  w nocy, i dzień, i burzę, i deszcz czy śnieg. Gdy tęcza w słoneczną pogodę i chłód wieczorny. Co niesie echo w lesie, jak brzmi o świcie koncert ptaków. O gwiazdach i zmierzchu, i chmurach na niebie. Jak smakują letnie owoce i praca przy żniwach. A jesień jak się okazuje to nie tylko szaruga, ale kolorowy czas zabawy i bogactwa. O tym wszystkim można usłyszeć i zobaczyć w tej książeczce. O tym co dookoła nas, ale my już tego tak naprawdę nie zauważamy. Po prostu są i tyle. Nie interesują nas, a szkoda. Nie ma czasu na chwilę zadumy i spokoju. Jest tyle rzeczy do odkrycia na nowo. Dobrze, że choć dzieci nam czasem o tym przypomną.

"Już jesień.
Czasem szron,
a czasem mgła się mieni
i złoci się każdy klon,
i każdy buk
czerwieni.

A ptaki
zapatrzone
w barwy czerwone i złote
na pięciolinii drutów
wziąż radzą
przed odlotem..."


"Kto nam przyniósł lato?           
Kto je przyniósł do nas?
Może...
Dobra wróżka
pięknie opalona?
A może czarodziej
dał nam lato w darze,
bo na pustej plaży
zimą
je wymarzył?

Spytałem motyli
tańczących nad łąką,
a motyle na to:
- Przyniosło je słonko!!!

Agencja Wydawnicza "Varsovia", Warszawa 1988

26 października 2009

"LWY" Hanna Januszewska






















A oto prawdziwy rarytas, obrazkowy smakołyk dla wielbicieli twórczości Janusza Stannego. Nie sposób oderwać się od wizerunków lwów w tej na pozór skromnej książeczce. Zwierzęta są jak żywe, poruszające wyobraźnię, wzbudzające emocje. Przenikliwy wzrok, bujna grzywa oraz ogromna sylwetka każdego z bohaterów zachwyca i zarazem przeraża. Oczy będące zwierciadłem duszy, także zwierząt, przemawiają do czytelnika tak sugestywnie, są tak prawdziwe, aż wierzyć się nie chcę, że to jest tylko ilustracja, a nie żywy wielki kot, albo choćby fotografia. Na tym polega mistrzostwo tego artysty. Jak wiadomo król dżungli znany jest ze swej porywczości, groźnego ryku, wielkiej paszczy oraz drapieżnego charakteru. Tutaj jednak takich zwierząt nie spotkacie. Panuje tu poniekąd pewna atmosfera niepokoju i dystansu, ale trudno o zabawę i śmiech przy tak dostojnych przedstawicielach świata fauny. Za to spotykamy bardzo charyzmatyczne, magnetyzujące wzrokiem i nieoczekiwanie spokojne. Jest to tym bardziej zadziwiające, że tekst mówi o złości i gniewie małego chłopca. Dziecko przywołuje w takich chwilach słabości właśnie lwy. Widocznie tak silne emocje i przeżycia utożsamia z instynktem dzikiego kota. Co prawda można znaleźć w tej sytuacji wiele podobnych cech, ale dopiero wyciszenie i uspokojenie chłopca, w pełni obrazuje zimne opanowanie lwów. Niesamowite wrażenia wywołują, polecam. Artysta otrzymał za te ilustracje medal na Biennale Ilustracji Dziecięcej w Bratysławie w 1975 oraz nagrodę "Premio Europeo" w 1976. To chyba mówi samo za siebie.

"Skąd, mam, o lwach wiesz?
A mama: - Bo i ja
czasem też zła jestem . No i też
chcę wtedy spotkać lwa"

Biuro Wydawniczo-Propagandowe, Warszawa 1974