______pozwólmy wspomnieniom dzieciństwa______


____________znów zobaczyć świat______________

________by i nasze dzieci poznały ich czar_________

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porazińska Janina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porazińska Janina. Pokaż wszystkie posty

17 grudnia 2011

"KACPEREK" Janina Porazińska


Bardzo stara i piękna bajka o Kacperku, który sam nie wiedział co chce w życiu robić. Aktualne, a jakże! Próbował pracy u szewca, krawca, a nawet u magika. Lecz na nic to, nic do głowy nie wchodzi, coś innego robić chce. Nie dla niego szycie, miary i zaklęcia. Matka załamana, a on zniechęcony. Cóż począć? Ale przypadkiem poznał swe powołanie. Czyli jak w życiu. Kacperek odkrył miłość do skrzypeczek. Co więcej, dzięki nim sprawiał  radość wszystkim dookoła. Cudowne ilustracje.




"Gdy po roku już nauki
Kacper zrobił nowe buty,
majster wrzasnął w strasznym gniewie:
- Gdzieś flek przybił?! Na cholewie!
Obydwa na lewą nogę!
Gdzie zapiętek? Nie, nie mogę!
Co ci siedzi w głowie? Sieczka?
Wynoś się z warsztatu Fleczka!
Oszaleję z tym nieukiem!


Wypchnął Kacpra.
Trzask! Drzwi z hukiem!"




 Nasza Księgarnia, Warszawa 1969



16 czerwca 2010

"W WOJTUSIOWEJ IZBIE" Janina Porazińska


Jak to dawniej bywało w wsi, co się działo i robiło? Jak się dziatki bawiły, a dorośli krzątali? Kto w izbie żyje i pociesza maluchy? Co jedli i jak spali? Ciekawi jesteście? Zaglądnijcie do tej prostej i pięknej książki. Wierszyków tam bez liku i świetne ilustracje Olgi Siemaszko. Prawdziwy unikat.

           "Pod kominem
-Co chrobocze pod kominem?
                        - Tyci skrzat.
- A z dawności w izbie siedzisz?
                       - Tysiąc lat.
- Pojdźże się pokumać z nami.
                       - Kłaniam w pas.
- A nie zrobisz ty nam krzywdy?
                       - Kocham was."


                  "Wy, dorośli - to nie wiecie...
Wy, dorośli - to nie wiecie,
co się czasem w izbie plecie:
                   Jakie idą tam pogwarki
                   i z tej szparki, i z tej szparki.
Jak pod ławą coś przemyka,
wyjrzy z matki kaftanika.
                  Hyc! - w dwojaki wraz się schowa.
                  Kichniesz - powie:
                  - Bywaj zdrowa!
Siędziesz w kucki u komina -
na kolana ci się wspina.
                - Zmrużysz oczy - już ciętuli,
                 śpiewa słodko:
                - Luli... luli...
A co bajek nocą plecie!...
O tym, starsi - wy nie wiecie."


Czytelnik, Warszawa 1968