______pozwólmy wspomnieniom dzieciństwa______


____________znów zobaczyć świat______________

________by i nasze dzieci poznały ich czar_________

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rychlicki Zbigniew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rychlicki Zbigniew. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2013

"ZŁOTA TRĄBKA" Tadeusz Śliwiak

Ilustracje w wykonaniu Zbigniewa Rychlickiego. 



"WAKACJE
Niepotrzebne nam kalosze,
niepotrzebny nam parasol,
z nami słońce chodź nad wodę,
na poziomki chodź do lasu.
Zaprosimy cię na lody
i na malinowy sok.
Spędź wakacje razem z nami
nim się zacznie szkolny rok."





"LEŚNE SZCZĘŚCIE
Lato, pobądź z nami.
Lato, nie uciekaj.
Dom daleko,
gwar daleko,
ale blisko rzeka.
Nie licz nam kukułko,
ile dni zostało,
bo leśnego szczęściadl anas
zawsze będzie mało."






Krajowa Agencja Wydawnicza, Rzeszów 1988

14 stycznia 2012

"NA LISTECZKU KALINOWYM" Ewa Szelburg-Zarembina

Bardzo ciepło i  letnio w wierszach oraz pięknych ilustracjach. 




"Czerwiec to czarodziej!
Znalazł o północy
to, co w baśniach kwitnie
                        raz w rok:
           Kwiat Paproci.
Da go tobie.
Da go mnie.
Kiedy?
          Nocką.
Gdzie?
           We śnie."



"Lipiec z pszczół kapelą
czuwa nad ogrodem,
więc mu ogrodniczka
niesie chleba z miodem."



"Idzie chmura
ciemna, bura, duża.


Ojej! Będzie burza!


Szumią, gną się,
                  skrzypią drzewa.


Oj! Będzie ulewa!


Już zagrzmiało.
Już błyska.
Już i kropla...
                 Deszcze pryska!


Myk, do domu!
Bliziutko.
                 Skryliśmy się
                  prędziutko.


A za oknem,
za drzwiami
                 woda płynie strugami."





"Idzie niebo ciemną nocą,
Ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy świecą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały, zobaczyły
i nie chciały spać,
kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać!
- Gwiazdki nie są do zabawy,
tożby nocka była zła!
Ej! usłyszy kot kulawy!
Cicho bądźcie!... A, a, a..."



Wydawnictwo Lubelskie 1986

28 września 2011

"DZIADZIO MROK","SREBRNE GWIAZDKI" Ewa Szelburg-Zarembina, Zbigniew Rychlicki


Nastrojowo, jesiennie i melancholijnie dziś. Bo to już jesień, więc i lekturki takowe będą. Dwie tych samych autorów, bo to seria traktująca o poszczególnych porach roku. Muszę przyznać, że duet artystów świetnie poradził sobie z oddaniem nastroju, atmosfery i wrażeń jesienno-zimowych. Piękna złota jesień, jaką możemy podziwiać za oknem, bije ciepłem i spokojem z ilustracji oraz wierszy.  Bogactwo tej pory roku zachwyca kolorami i darami. Obrazy Zbigniewa Rychlickiego to dla mnie osobiście esencja dzieciństwa. Spójrzcie sami!










"A ten Wrzesień
we wrzosie
szuka rydzów
po rosie.
                 A gdy rosa
                 już zginia,
                 rwie orzechy
                 w leszczynie."

Wydawnicwto Lubelskie, Lublin 1984




Tu zaś - śnieżnie. Zima bowiem tuż, tuż. I święta! I Gwiadka! I choinka , i prezenty! 
Wtedy wszyscy jesteśmy jak dzieci!










"Reni było trzeba
srebrnej gwiazdki z nieba.
Wtedy zima biała
tyle ich zesłała,
że się ziemia cała
srebrną gwiazdką stała."


Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1985

26 lipca 2010

"O CZYM SZUMI STARY DĄB" Czesław Janczarski, Zbigniew Rychlicki

Amatorów historii Polski, ale takiej w pigułce odsyłam do wierszowanej opowieści o starym dębie, będącym świadkiem najważniejszych wydarzeń naszej Ojczyzny ubiegłych stuleci. To pod nim narodziła się myśl o utworzeniu państwa Polan, to tu rycerze i żołnierze odpoczywali po bitwach i wojnach. A wszystko to w tym, samym miejscu, w cieniu niemego, sędziwego drzewa, który mógłby niejedno dopowiedzieć do znanych faktów.  Ilustracje - Zbigniew Rychlicki.


"Wiatr wieczorny cicho
listkami szeleści.
Szumi dąb-staruszek
dziwne opowieści"

Nasza Księgarnia 1980

9 czerwca 2010

"CHODZI, CHODZI BAJ PO ŚCIANIE"



Wiersze i kołysanki dla każdego. Piękne, nastrojowe, uspokajające i usypiające. Kto w domu ma nie-śpiocha wieczornego powinien do tej lekturki zaglądnąć.



Śmietanka polskich poetów i poetek spotyka się tu, na kartach tego niby małego albumiku, by umilić czas wieczornego spokoju i zasypiania. By ukoić nerwy i zwrócić uwagę na to, czego nie zauważamy w chaosie dnia codziennego.

   


A szata graficzna? Same smakołyki! Bo jak sami możecie się przekonać ilustracje Zbigniewa Rychlickiego urzekają. Wspaniałe połączenie.



Nic dodać nic ująć, tylko czytać, oglądać i... spać. 
Miłych i kolorowych snów.



Dziś możemy spotkać współczesne wydanie z  Media Rodzina pod tym samym tytułem, gdzie zamieszczono 31 wierszyków Kazimiery Iłłakowiczówny z  ilustracjami Pawła Pawlaka.

"Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały - zobaczyły
i nie chciały dalej spać,
kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać!
- Gwiadki nie są do zabawy,
tożby nocka była zła!
Ej! Usłyszy kot kulawy!
Cicho bądźcie!... A,a,a...
                                         Ewa Szelburg-Zarembina


W ogródku
cichutko,
choć to jeszcze wcześnie...
Wzdychały,
szumiały
kwitnące czereśnie...


Słowiku,
muzyku,
w czereśniach pod gankiem,
ciurlikaj,
turlikaj,
śpiewaj kołysankę...
                                        Józef Czechowicz


Z popielnika na Wojtusia
iskiereczka mruga:
-Chodź, chodź... bajkę ci opowiem.
Bajka będzie dłu...ga:


Była sobie Baba Jaga,
miała chatkę z masła.
A w tej chatce same dziwy!...
Psst...
Iskierka zgasła.


Z popielnika na Wojtusia
iskiereczka mruga:
-Chodź, chodź... bajkę ci opowiem.
Moja będzie dłu...ga...
                                      Janina Porazińska




Nasza Księgarnia, Warszawa 1984

5 października 2009

"CHCĘ MIEĆ PRZYJACIELA" Danuta Wawiłow

Wydawać by się mogło, że posiadanie przyjaciół w wieku dziecięcym to nic trudnego. Każdy chce się bawić, szaleć na podwórku, więc znalezienie kompana do takich zajęć nie powinno być trudne. No niestety, nie każdy chce robić akurat, to samo, w tej samej chwili. Czasem wystarczy drobiazg do kłótni czy nawet bójki.   Znam to z codziennych obserwacji dzieci w
piaskownicy. A płeć nie ma tu żadnego znaczenia.  I chłopcy i dziewczynki potrafią dać do wiwatu. Krzyczą, płaczą, wrzeszczą kiedy im coś nie pasuje, aż uszy puchną. I miej tu kolegę, przyjaciela, kiedy tak trudno znaleźć bratnią, zgodną duszę. Często jednak dzieci dopasowują się "biegunowo". Jak w życiu. Plusy i minusy tworzą najlepsze pary. Uzupełniają się wzajemnie i pomimo widocznych różnic dogadują w każdym temacie.Prawdziwa szkoła dojrzałości. Dlatego warto wychodzić z pociechami do innych dzieci i już od najmłodszych lat "uspołeczniać je". Niech się zetkną z różnymi zachowaniami, charakterami, by same kształtowały swoją oryginalną osobowość. Nie jest to łatwe ani dla nich, ani dla nas rodziców, kiedy widzimy jak nasz maluch przez kogoś płacze lub sam wymierza ręcznie sprawiedliwość. No cóż, my też poniekąd musimy się dostosować oraz mądrze interweniować. Ale wracając do książeczki powiem, że czytając ją stanęło mi przed oczami moje podwórko, trzepak, piaskownica, blok mieszkalny. Jak również ja sama, takie same koleżanki i koledzy. Utożsamiam się z bohaterką-Julką. Były też dziewczynki, które mnie nie lubiły, dokuczający mi koledzy i jedna jedyna przyjaciółka, jak w historyjce-Ania. Tak samo samotna jak ja. I w końcu się spotkałyśmy i polubiłyśmy. Wszędzie chodziłyśmy razem i wszystko robiłyśmy wspólnie. To naprawdę cudowne wspomnienia. Cała seria "Poczytaj mi, Mamo", a zwłaszcza charakterystyczne rysunki pana Rychlickiego niesamowicie kojarzą mi się z najmłodszymi latami, domem rodzinnym. To klasyka dzieciństwa dla mnie osobiście. Odkopuję stare tytuły i wspominam, bo choć mam już ....dzieści ponad lat i własną rodzinę, to jednak wciąż miło powracać oraz poczuć się dzieckiem. Polecam, choćby dla wspominek...


Nasza Księgarnia, Warszawa 1982