I znów mam w ręce dzieło sztuki. Tym razem wiersze są autorstwa Joanny Kulmowej, a przepiękne obrazy - Janusza Grabiańskiego, wielbiciela kotów. O czym więc będzie lekturka? O Kaji, oczywiście. Ślicznym, ciekawskim kociątku, które żyje, czuje i myśli jak człowiek, o czym przekonują nas autorzy.
"Kaja leniuchuje
Co to są liście?
Myszki suche.
Czym pachnie siano?
Ptasim puchem.
Wśród suchych myszek
w ptasim puchu
najlepsza cisza
dla leniuchów."
"Kaja się bawi
Koty są po to,
żeby rzucać papierki kotom.
Po to bywają kocurki,
żeby piórka im dawać i sznurki.
po to zdarzają się kotki,
żeby szpulki toczyć i motki.
To dla kota
najlepsza robota:
papier pogryźć,
motek zamotać.
A gdy kotek pragnie czegoś jeszcze,
można pisać mu i mruczeć wiersze."
KAW, Warszawa 1977